14
grudzień

Edward Snowden szpieg czy sygnalista?

Urodził się w Stanach Zjednoczonych i tam też dorastał spędzając mnóstwo czasu przed ekranem komputera, co kilkanaście lat później zaowocowało posadą analityka NSA i CIA.
Pochodził z rodziny mającej tradycje w pracy dla rządu Stanów Zjednoczonych.

Edward Snowden zrobił błyskawiczną karierę w amerykańskim wywiadzie. W wieku 27 lat miał dostęp do najważniejszych danych, których udało mu się zebrać wg różnych źródeł prawie 1,5 miliona plików.

Przez współpracowników postrzegany za dziwaka i poszukiwacza przygód. Jak pokazuje dzisiejszy dzień obserwacje były trafne, ale Edward Snowden poza wykradaniem danych doskonale poradził sobie hackując wszystkich ludzi, których można nazwać kolegami z pracy. Pożyczał tokeny od swoich współpracowników – co jest niewyobrażalne w cywilnej firmie – a jednocześnie jest olbrzymim głazem do ogródka departamentu kontrwywiadu CIA

Po perypetiach na placówce CIA w Europie rozoczął pracę w firmie Dell, by po czasie przenieść się do Booz Allen Hamilton.

Pracując w obu tych firmach zdał sobie sprawę z ogromu danych jakimi dysponuje. Był zaniepokojony tym, że współtworzył globalny system zbierania w zasadzie nie ograniczonych danych takich jak konwersacje, zdjęcia czy rozmowy telefoniczne.

Odchodząc z Della miał już wystarczająco ilość kompromatów obciążających USA. Snowden przeniósł się jednak do Booz Allen Hamilton w celu pozyskiwania kolejnych tajnych danych.

W wersji najpopularniejszej w mediach , w 2013 wziął miesięczny urlop zdrowotny i udał się do Honk Kongu, gdzie zaczął kontaktować się z wpływowymi dziennikarzami prasy amerykańskiej w celu ujawnienia zebranych danych.
Wyciek informacji spowodał burzę i podzielił społeczeństwo. Jedni traktowali Snowdena jako tego, który przerwał milczenie i narodowego bohatera. Dla drugiej części obozu był to akt zdrady wobec swojego narodu.

Pytanie zatem, która część społeczeństwa ma racje? Sygnalista? Czy Szpieg?

Dla Stanów Zjednoczonych najbardziej niewygodnym jest ujawnienie wielu źródeł, z których czerpali informacje, a teraz będzie to już praktycznie niemożliwe. Wiele ze źródeł SIGINT’u wygasało raz za razem.
98 % wykradzionych przez Snowdena dokumentów dotyczyło działalności Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej w tym szpiegowania członków Unii Europejskiej czy też podsłuchu telefonu kanclerza Niemiec Angeli Merkel.

Bulwersujący społeczeństwo program PRISM(program szpiegowski utworzony przez NSA) był w pełni legalny zatwierdzony przez FISC na podstawie aktu FISA .

Tworzono wielkie bazy danych, które podczas potencjalnego zamachu miały ułatwiać badanie treści wstecz.
Po ujawnieniu danych Snowden ukrywa się w Hong Kongu, by po kilkunastu dniach gdy zasadniczo nie wiadomo co się z nim dzieje , bez ważnego paszportu i wizy trafić do Rosji, która stworzyła mu tymczasowy przystanek na lotnisku Szeremietiewo.

Co ciekawe sprzeciwiający się masowej inwigilacji Snowden uciekł do kraju, który jeśli chodzi o kontrolę internetu i sieci telekomunikacyjnych jest w czołówce wraz z Chinami czy Iranem.
Dogadując się z FSB zagwarantował sobie bezpieczeństwo wobec amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, jednocześnie pozostawiając całe swoje życie i swą wolność Rosji.

Przebiegły analityk wydał książkę, w której tłumaczy swoje motywy i cel działań, jednak nietrudno się domyślić, że Rosja bardzo skrupulatnie sprawdziła czy książka nadaje się, aby trafić na półki globalnych księgarni.

To, że współpracował z FSB jest właściwie niezaprzeczalne. Bardziej zagadkowy wydaje się być moment rozpoczęcia współpracy z Rosjanami.
Obnażył słabości USA i wydał na światło dzienne wiele poufnych informacji, ale czy to aby na pewno wszystko co wiemy w sprawie tego młodego człowieka?